MENU

Ich ślub był genialny. Był jednym z najpiękniejszych ślubów na jakich byliśmy. Szczerze. Już myśleliśmy, że nie są w stanie nas zaskoczyć, a jednak! Roksana i Maciej na sesje wybrali miejsca wyjątkowe, z duszą i charakterem. Pierwszym z nich była Stodoła u Jojo, niesamowicie klimatyczne miejsce! Stara, drewniana stodoła, wypełniona nieprzypadkowymi przedmiotami, wiele z nich to po prostu pamiątki z podróży właścicielki. Klimat tego miejsca idealnie pasował do rustykalnego ślubu naszej pary.
Przez okna mogliśmy podziwiać Tatry, a w środku Roksanę i Macieja, którzy jak zawsze swobodnie czuli się przed naszymi obiektywami. To jak wymieniali się spojrzeniami i całusami możecie zobaczyć na zdjęciach.
Wybraliśmy się również w inne miejsce, ale o tym w osobnym poście, bo było to miejsce bardzo wyjątkowe.
Po drodze zatrzymalismy się na chwilkę i poszliśmy na polanę wykorzystać cudowną wszechobecną zieleń i piękne słońce, które po deszczu idealnie podświetliło trawę, sesja tam zajęła nam dosłownie kilka minut, ponieważ nadciągały kolejne granatowe, burzowe chmury. Ostatecznie na koniec sesji zaczął kropić delikatnie deszcz, ale i tak warto było chociaż dla tych kilku zdjęć wyjść na chwilę z samochodu.
Zapraszamy do oglądania pierwszej z dwóch części sesji poślubnej Roksany i Macieja

😊
Komentarze
Dodaj komentarz

Zamknij