MENU

Na ten ślub czekaliśmy od dawna, a dokładnie od sesji narzeczeńskiej w kwietniu, która odbyła się na walijskiej plaży, już wtedy z Roksaną i Maciejem współpracowało nam się niesamowicie łatwo, byli bardzo dobrze przygotowani do sesji, nie wstydzili się obiektywu i spędziliśmy razem super dzień.

Wracając do ślubu… Roksana zdradziła nam wcześniej troszkę o klimacie ślubu, dlatego tak bardzo nie mogliśmy się doczekać. Już na przygotowaniach okazało się, że to będzie piękny ślub! Wszystkie dodatki idealnie do siebie dobrane zrobiły na nas ogromne wrażenie… a jak zobaczyliśmy salę to byliśmy zszokowani! Ale o sali potem.
Przygotowania odbyły się w luźnej atmosferze, dziewczyny malowała nasza niezawodna Wiktoria Bąk, miło było się spotkać podczas pracy.
Gdy Roksana była już gotowa w drodze był już jej wybranek, który pędził starym dobrym Fiatem 125p oczywiście w kolorze białym. Para przywitała się w ogrodzie. Maciek nie wiedział jak będzie wyglądać jego ukochana, dlatego był to dodatkowy dreszczyk emocji, dlatego uwielbiamy tą zaczerpniętą z USA tradycję- first look.

Po pięknym ślubie kościelnym nasza para udała się do przepięknej sali weselnej! Dużo drewna i unoszący się w powietrzu cudowny zapach eukaliptusa to zdecydowanie cecha charakterystyczna dla wesela Roksany i Macieja. Od razu po wejściu na salę rzuciły nam się w oczy zdjęcia z sesji narzeczeńskiej, które rozwieszone były na sznureczku przy stole z księgą gości. Niezwykłe jest to jak takie małe gesty potrafią ucieszyć człowieka!

Po pierwszym tańcu, udaliśmy się na małą sesję zdjęciową. Uwielbiamy robić takie mini sesje w trakcie wesela, para może chwile odetchnąć, nacieszyć się sobą. Poza tym emocji, które są w tym ważnym dniu nie odtworzymy na innej sesji, wszystko jest wtedy wyjątkowe, a najpiękniejsze jest to, że parze młodej nie schodzi w tym dniu uśmiech z twarzy. Pisaliśmy już jak lubimy współpracę z Roksana i Maćkiem? Rozumiemy się bez słów, w dodatku to jak Oni pasują do siebie i jak pięknie wyglądają na zdjęciach jest niesamowite.

Main Audio – czyli ogień na parkiecie gwarantowany. To co się działo na tym weselu przejdzie do historii. A już na pewno moment kiedy przy piosence „Bella Ciao” na parkiet tanecznym krokiem, w strojach niczym z serialu „Dom z papieru”- którego z resztą uwielbiamy, wszedł Pan Młody z kolegami. To jaki szał zrobili możecie sobie tylko wyobrazić.

Nie przedłużając, zapraszamy do oglądania fotorelacji z tego genialnego wesela.
Roksano i Maćku- dziękujemy, że mogliśmy być tego dnia z Wami!

❤️
Komentarze
Dodaj komentarz

Zamknij