MENU

Czasami człowiek spotyka drugiego człowieka i czuje się jakby znał go od lat mimo, że dopiero się poznali. Dokładnie tak czuliśmy się poznając Patrycję i Michała! Nie spotkaliśmy się wcześniej na sesji narzeczeńskiej, ale mimo to czuliśmy się bardzo swobodnie już na przygotowaniach. Pogoda tego dnia nie rozpieszczała, ale przecież to jest najmniej ważne. Najważniejsi byli oni, zakochani i szczęśliwi. Cudowna para, która zaraża uśmiechem. Jesteśmy naprawdę szczęściarzami, że mamy takie wspaniałe pary, z którymi praca to czysta przyjemność. Na przygotowaniach okazało się, że Świadek i Pan Młody mają dokładnie takie same imiona i nazwiska! Taki zbieg okoliczności. Tego dnia wszystkim towarzyszyły uśmiechy, ale również wzruszenia, które my mogliśmy spokojnie ukryć chowając się za aparatem. Patrycja i Michał to fascynaci gór, z resztą o ich miłości do gór będzie osobny post, bo przecież robiliśmy jeszcze sesję poślubną.

Komentarze
Dodaj komentarz

Zamknij