MENU

Po sesji narzeczeńskiej we Wrocławskim Uniwersyteckim Ogrodzie Botanicznym przyszedł dzień, w którym Kasia i Karol (uwaga spoilery) powiedzieli sobie „tak”. Co zrozumiałe, podczas przygotowań widać było po nich lekkie zdenerwowanie, ale gdy w końcu zobaczyli się w pięknych ślubnych kreacjach nerwy ustąpiły, pojawiły się  łzy wzruszenia i uśmiechy.

Ślubu we włoszczowskim kościele udzielał brat Karola. Również dla niego był to wzruszający i ważny moment, tak jak i dla reszty najbliższych pary młodej. Bardzo wzruszające jest jak członek rodziny udziela ślubu, szczególnie brat, który jest najbliższą rodziną. Podczas mszy Kasia i Karol wymieniali się spojrzeniami, a na ich twarzach widać było spokój.

Prawdziwa zabawa zaczęła się, gdy Państwo Młodzi udali się białym rumakiem na salę. Cały czas nie możemy wyjść z podziwu dla ich zdolności tanecznych, które dosłownie rozrywały parkiet, cały czas myśleliśmy, że rodzina Kasi i Karola to zawodowi tancerze, na parkiecie był dosłownie ogień. Przyjęcie prowadził DJ Soundspace, którego pozdrawiamy : ), rozgrzał parkiet do czerwoności, a goście, bez względu na wiek bawili się niesamowicie! Byliśmy pod wrażeniem jak jeden człowiek za konsolą potrafi wyciągnąć ludzi dobrą muzyką, która dosłownie porywała do tańca!

Komentarze
Dodaj komentarz

Zamknij