MENU

Na tą sesję umawialiśmy się kilka razy jednak zawsze jednej, albo drugiej stronie wypadało coś co uniemożliwiało nam spotkanie. Ale jak to mówią do trzech, w tym przypadku czterech razy sztuka. Sesja o wschodzie słońca to dla nas nie lada wyzwanie, lubimy długo pospać, więc ciężko było rano jeszcze przed wschodem wyjść spod ciepłej kołdry, ale było warto! To co się dzieje na zewnątrz gdy wszyscy jeszcze śpimy do istna magia – sami zobaczcie.

Komentarze
Dodaj komentarz

Zamknij