MENU

Po romantycznym ślubie czas na sesję poślubną, w przypadku Gosi i Adriana była to szalona sesja zdjęciowa w warszawskim Fabryczne Atelier, miejscu o niesamowitym potencjale. Było to dla nas wyzwanie i fantastyczna przygoda! Spędziliśmy czas z jedną z naszych ulubionych par, uśmialiśmy się i zrobiliśmy super zdjęcia. Zauważyliśmy, że ostatnio sporo zakochanych na swoje sesje wybiera miejsca industrialne o tajemniczym klimacie. Na początku obawialiśmy się, że nie będziemy czuli się dobrze w takim miejscu, że jeśli nie będzie listków, trawy i sielskich widoczków to nie będziemy się umieli wczuć w to miejsce, ale nic bardziej mylnego! Czuliśmy się tam wspaniale, ale nie byłoby tak gdyby nie Gosia i Adrian. Znamy się już kilka miesięcy i od początku wiedzieliśmy, że to są ludzie z którymi można jak to mówią „konie kraść”, podczas każdego spotkania zawsze mamy o czym rozmawiać i zawsze dobrze się bawimy.

Komentarze
Dodaj komentarz

Zamknij